Jak dieta to tylko smaczna!

jak-dieta-to-tylko-smaczna

Jeszcze przed pierwszym dniem diety wydaje nam się, że jesteśmy w stanie jeść wszystko (co niedobre), żeby tylko osiągnąć efekt. Pierwszego dnia diety utwierdzamy się w tym przekonaniu. A później… Później jest już tragedia.

Historyjka o przykładowej Pani Jadzi. Za górami, za lasami, a może i za wieżowcami, żyła sobie Pani Jadzia. I ważyła sobie 85 kg. Pani Jadzia była święcie przekonana, że dieta musi być niedobra i że na diecie musi być głodna. No ale przecież Ona wytrzyma. Bo Ona jest zdeterminowana. Co to dla Niej głodować i jeść rzeczy smakujące jak papier połączony z watą (nie cukrową!) przez kilka miesięcy. Pryszcz! Po jakimś czasie, najczęściej od jednego dnia do dwóch tygodni, okazuje się, że jednak głodowanie jest fajne, ale tylko w towarzystwie pączków i ciastek, a papier połączony z watą (nie cukrową) jest fajny, ale tylko w połączeniu z pizzą i kebabami. A poza tym życie jest jedno i Ona w sumie dobrze czuje się z tymi 85 kg. Koniec. Bez happy endu.

Ale spokojnie. Pokażemy jak doprowadzić do szczęśliwego zakończenia. Stop! Źle! To nie będzie szczęśliwe zakończenie. To będzie ciągłe szczęście. No właśnie. Bo dieta często jest traktowana jako coś “od do”. Ktoś myśli, że przemęczy się te kilka miesięcy, zrzuci ileś tam kilo i sprawa załatwiona. Ale później okazuje się, że powrót do starych nawyków to powrót do starej wagi. Dlatego dietę nie powinno się traktować jak… dietę. Dieta to po prostu sposób odżywiania, a – mówiąc górnolotniej – nawet styl życia. Do końca życia.
Dlatego dieta musi być przepyszna i musimy być nią najedzeni. A ludzie się tego boją… Boją się być najedzenie. I boją się jak im smakuje. Mimo, że chudną, czują się świetnie, mają mnóstwo energii, itp. Często mamy taką sytuację w naszym cateringu dietetycznym Smaczna Dieta… Po dwóch tygodniach kontaktujemy się z klientem w ramach opieki dietetycznej. Klient je, powiedzmy, 2000 kcal. Mówi, że zachwycony jest smakiem i jakością jedzenia, i że schudł 6 kg. I od razu dodaje: “Ale wie Pan, od następnego miesiąca to zmniejszamy kalorie na 1500.”. Zdrowe odżywianie polega na tym, żeby chudnąć od 2 do 4 kg w ciągu miesiąca, czyli spadek wagi jest zdecydowanie za duży, ale powiedzmy, że w niektórych przypadkach, pod kontrolą, dopuszczalny. W takiej sytuacji, to liczbę kilokalorii możemy co najwyżej podnieść do 2500. Co cierpliwie tłumaczymy.

W Smacznej Diecie mamy klientów, którzy próbowali różnych diet. Często opowiadają, że zazwyczaj pierwsze dwa tygodnie są fajne. Działa efekt nowości. Posiłki są w miarę urozmaicone. Ale im dalej w las, tym gorzej. I nagle próbują Smacznej Diety, w której gotuje jeden z najlepszych szefów kuchni w regionie z wykwalifikowanym, 20-osobowym zespołem kucharskim. Pierwszy miesiąc. Drugi. Trzeci. Klient jest w szoku, że można jeść w tak pyszny i urozmaicony sposób, a przy tym chudnąć i czuć się świetnie albo po prostu czuć się świetnie i poprawiać wyniki badań, bo nie wszyscy chcą chudnąć. Taki klient zostaje z nami na zawsze. No i mamy permanentny happy end.

Krzysztof Korsak, specjalista ds. żywienia, współwłaściciel Smacznej Diety
Andrzej Stefanowicz, dietetyk, współwłaściciel Smacznej Diety